Widzisz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Wydział Komunikacji Kraków godziny





Temat: Połączenie Gorzowa z Berlinem - mission impossible
Jeszcze w tym roku pojedziemy bezpośrednim szybkim pociągiem z Trójmiasta do Berlina? Tak - jeśli pomorscy samorządowcy dogadają się z niemieckimi i polskimi kolejami.

Z Trójmiasta da się dziś pojechać pociągiem do Berlina, ale połączenie trudno zaliczyć do atrakcyjnych. To jeden wagon sypialny kursujący tylko nocą przez Bydgoszcz. Największa wada: nie ma możliwości, by do stolicy Niemiec wybrać się rano, a wrócić tego samego dnia wieczorem.

Inaczej jest w Poznaniu czy Warszawie, gdzie kursuje kilka pociągów dziennie. To ułatwia podróże służbowe i zwiększa atrakcyjność turystyczną obu miast. Dzienny pociąg do Berlina mają też Kraków oraz Wrocław. - My takiego połączenia nie mamy, co stawia nas w gorszej sytuacji. Już na starcie jesteśmy dla niemieckich inwestorów mniej interesujący - mówi dr Marcin Wołek z Katedry Rynku Transportowego Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego. - A należy jeszcze wspomnieć kwestię wygody i mieszkańców Trójmiasta, i turystów.

Ale jest szansa na usprawnienie komunikacji z Berlinem. Wszystko za sprawą niemieckich pociągów serii 605, zwanych również ICE-TD. To spalinowa wersja pociągu klasy InterCityExpress - dodatkowo wyposażona w system tzw. wychylnego pudła, który umożliwia szybsze pokonywanie łuków. ICE-TD rozwija prędkość 200 km na godz. i gwarantuje komfort jak w pozostałych składach sieci InterCityExpress. Podróżni siedzą w skórzanych fotelach, mają do dyspozycji elegancki bar, a na obu końcach pociągu są przedziały panoramiczne z widokiem dostępnym zwykle tylko dla maszynisty.

Od początku eksploatacji w 1998 r. system wychylnego pudła sprawiał jednak problemy i ostatecznie go wyłączono. Pociągi stały się mniej awaryjne, ale straciły swój główny atut - możliwość szybkiej jazdy po niezelektryfikowanych liniach. Z tego powodu od 2002 r., stoją na bocznicach, okazyjnie wyjeżdżając na trasy, gdy rośnie liczba podróżnych (np. podczas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej).

Niemieckie koleje mają z nimi jeszcze jeden problem - są drogie w utrzymaniu, bo paliwo kolejowe u naszych sąsiadów jest obłożone wysokimi podatkami. Dlatego od dwóch lat kilka pociągów obsługuje linię z Berlina do Danii, gdzie jest ono tańsze. Ale Niemcy wciąż szukają pomysłu na wykorzystanie pozostałych składów. W lutym zaproponowali, by ICE-TD jeździły z Berlina do Warszawy przez Poznań i zastąpiły kursujące na tej trasie klasyczne pociągi z lokomotywą. Spółka PKP Intercity odmówiła.

- Ta linia jest zelektryfikowana, a obecne pociągi potrafią wykorzystać jej możliwości, czyli prędkość maksymalną 160 km na godz. Byłoby to działanie nieekologiczne i pozbawione ekonomicznego sensu - wyjaśnia rzecznik PKP Paweł Ney.

Polacy zaproponowali Niemcom, by ICE-TD łączyły inne polskie miasta z Berlinem - tam, gdzie nie ma zelektryfikowanych linii. PKP zasugerowały trasę z Berlina do Piły przez Gorzów. Na razie odpowiedzi Niemców nie ma.

Zapytaliśmy specjalistów, czy tę trasę można wydłużyć z Piły do Trójmiasta. - Linia do Berlina przez Tczew, Chojnice, Piłę i Gorzów jest w dobrym stanie i umożliwia jazdę z prędkością 100 km na godz. W przeciwieństwie do linii przez Szczecin, jest krótsza i w dużej części dwutorowa. Według naszych wstępnych obliczeń czas przejazdu do Berlina wyniósłby 5,5 do 6 godzin - mówi dr Wołek.

To nie wszystko. PKP Polskie Linie Kolejowe przymierzają się do remontu odcinka od granicy do Gorzowa - prędkość zostanie podniesiona tam do 120 km na godz. Czas przejazdu będzie można więc jeszcze skrócić.

- To bardzo ciekawy pomysł. W tym tygodniu spotykamy się z przedstawicielami kolei niemieckich i poruszymy ten temat - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego. O pomyśle z zainteresowaniem wypowiada się także PKP Intercity: - Wygląda to bardzo sensownie. Potrzebne są oczywiście analizy ekonomiczne - mówi Paweł Ney.

źródło Rynek Kolejowy





Temat: Krakow /dlugie/
Witam,
Link na dzis
http://www.wyborcza.pl/Iso/Regiony/Krakow/Aktualnosci/020krk40116.html

dotyczacy problemow z dojazdem miszkancow N.Biezanowa i Kurdwanowa do centrum
miasta.

A dla tych co sie spoznia artykulik ale juz bez zdjecia.

Uciążliwy remont ulicy Limanowskiego

Nieznośny tłok w autobusach, niewygodne przesiadki i dodatkowe koszty to
konsekwencje remontu torowiska na ul. Limanowskiego. - Jeździmy upchani, jak
zwierzęta - żalą się pasażerowie. - Nie mamy więcej autobusów, żeby rozładować
tłok, a remont był konieczny - tłumaczy MPK.

Od poniedziałku tramwaje z Kurdwanowa (nr 36) i Bieżanowa (nr 33) dojeżdżają
tylko do ulicy Dworcowej. Dalej, ale tylko do pl. Bohaterów Getta, kursują
zastępcze autobusy linii 307. Codziennie 40 tys. pasażerów z południowych
dzielnic miasta musi przerywać podróż i przesiadać się w kolejne autobusy i
tramwaje. Niektórzy rezygnują z zatłoczonej publicznej komunikacji i wybierają
prywatne busy.

Drożej i gorzej

- Żeby dostać się do centrum, muszę się dwa razy przesiadać albo jechać
niemiłosiernie zapchanym "502" - żali się pan Grzegorz z Kurdwanowa. W
godzinach szczytu (rano i około g. 16) na węzłowych przystankach zastępczych
linii ludzie nie mieszczą się na wyznaczonych wysepkach.

- Przegubowa "307" jeździ często, ale dlaczego, żeby dojechać do centrum muszę
kasować trzy bilety? - oburza się Anna Stachlik. "Mam 400 zł renty, a jako
renciście trzeciej grupy nie przysługują mi żadne zniżki. Z biletem godzinnym
nie dojadę do Bronowic" - opowiada w liście do redakcji nasz czytelnik. Jeden z
wielu.

- Nie ma odwrotu od tego remontu. Chcielibyśmy, aby trwał jak najkrócej.
Pasażerom polecamy bilety abonamentowe - mówi rzecznik prasowy MPK Filomena
Serwin.

Część krakowian wybiera jedyny bezpośredni autobus z południa miasta do
centrum, czyli "502". - To skandal! Nie zmieściłam się już do drugiego. Muszę
jechać busem - krzyczy pani Edyta na przystanku przy Dworcowej.
- Nie możemy podstawić bezpośredniego autobusu do centrum, bo brakuje nam
taboru - trzeba by podstawiać jeszcze dziesięć. A gdyby było jeszcze więcej
jeżdżących objazdami "502", wzmogłyby się korki, powodowane remontem ul.
Stradom - wyjaśnia F. Serwin. Remont i wywołane nim utrudnienia w komunikacji
potrwają do 31 sierpnia.

Wszystko w porządku

Projekt remontu powinni zatwierdzić: policja, MPK oraz Zarząd Dróg i
Kominikacji. Wszystkie opinie były pozytywne. - Dla samochodów osobowych
zorganizowaliśmy objazdy. Nadzorujemy tylko wykonawcę. Zapewnienie możliwie
wygodnego przejazdu pasażerom komunikacji miejskiej należy do MPK - umywa ręce
zastępca wydziału Koordynacji i Rozkopów ZDiK Jacek Jakosz.
Według ZDiK, remontu nie można prowadzić szybciej. - Technologia, którą
stosujemy, nie pozwala na pracę bez przerw - beton musi wyschnąć. A w nocy
ludzie z okolicznych kamienic chcą spać - tłumaczy J. Jakosz. Ale ludzi z
okolicznych posesji nikt o to nie zapytał. Przy al. Pokoju mieszkańcy
pocierpieli z powodu nocnego hałasu, ale za to roboty wcześniej się skończyły.

Płyty

Prace na ulicy Limanowskiego spowodowała woda, która dostała się pod torowisko,
wypłukując podłoże. Tory zaczęły się zapadać. Pięć lat temu zakończono
generalny remont. Stare torowisko zastąpiono wtedy tzw. płytami monolitowymi z
zamontowanymi już szynami.

Naczelnik Wydziału Infrastruktury Tramwajowej ZDiK Piotr Kurnyta mówi: -
Pierwsze rozszczelnienia, wtedy jeszcze niegroźne, pojawiły się trzy lata po
zakończeniu prac. Gwarancja na roboty budowlane skończyła się właśnie po trzech
latach, a wykonawca prac, firma Torel już nie istnieje.
Pierwszy raz płyty monolitowe w Krakowie zastosowano w 1982 r. na ul.
Kalwaryjskiej. Szybko zaczęły się łuszczyć i trzeba było je wymienić. Nowsze
zaczęto stosować w latach 90. na wielu krakowskich ulicach (m.in.
Limanowskiego, Krakowskiej, Basztowej, Wielickiej, Kościuszki, Karmelickiej,
Królewskiej).

ZDiK zapewnia, że płytom nie grozi już złuszczanie, ale bardzo ważna jest
staranność ich ułożenia. Gwarancja na prace budowlane na większości krakowskich
ulic sięga sześciu lat. Za remont ulicy Limanowskiego zapłaci miasto.

Dla Gazety

Maciej Schab, prezes krakowskiego przedstawicielstwa Federacji Konsumentów:

Konieczność kasowania biletów w komunikacji zastępczej to sprawa bardziej etyki
niż prawa. Prawo jest tym razem, niestety, po stronie MPK, które jako spółka
miejska może dyktować warunki. Pokrzywdzeni są konsumenci, bo zmuszanie ich do
wybrania konkretnej oferty, w tym wypadku biletów czasowych lub abonamentowych,
ogranicza ich prawa. Zarobią na tym pewnie prywatni przewoźnicy.

Kraków drogowców

* al. Solidarności - remont torowiska, wyłączenie komunikacji tramwajowej
(termin ukończenia remontu - 9 września)

* węzeł Jana Pawła II - budowa estakady, wyłączenie komunikacji tramwajowej od
Wieczystej do Ronda Czyżyńskiego (tramwaje wracają 1 września)

* ulice Gertrudy i Stradomska - remont torowisk i układu drogowego, zakaz ruchu
(31 sierpnia)

* plac Centralny w Nowej Hucie - modernizacja Alei Róż, zamkniętych dla ruchu
(30 września)
* węzeł al. 29-go Listopada i Opolska - budowa estakady, objazdy i utrudnienia
dla skręcających w lewo (31 grudnia)

Ceny biletów na trasie Kurdwanów/ Bieżanów - Bronowice

Przed remontem: 2,20 zł (1,10 zł ulgowy)
Po remoncie: 6,60 (3,30 zł ulgowe) lub dwa bilety godzinne - 5,60 (2,80 zł
ulgowe)

Gazeta w Krakowie 23.08.01

pdr
Krzysiek Utracki

ps. Zaraz jade robic foty.







Temat: [Po] Koleją na lotnisko Ławica
Koleją na lotnisko Ławica
http://www.glos.com/index.php?ida=1784

2006-10-28

Czy za dwa lata pojedziemy szynobusem z centrum Poznania na lotnisko Ławica
w 8 minut? Takie plany ma samorząd wojewódzki i liczy na współpracę z
miastem, PKP i Portem Lotniczym Ławica. Trzeba położyć 1800 metrów torów
kolejowych i uregulować sprawy własnościowe. Koszt inwestycji (bez wykupu
gruntów) to około 2 milionów złotych.

Lotnisko Ławica chcą rozwijać wszyscy kandydaci na prezydenta Poznania. Nie
wystarczy jednak zwiększać liczby połączeń lotniczych. Trzeba jeszcze
zagwarantować pasażerom szybki dojazd do portu. Dziś zakorkowaną ulicą
Bukowską w godzinach szczytu jedzie się ponad pół godziny z Kaponiery. MPK
uruchomiło linię pospieszną L, ale po południu, zamiast planowanych 17
minut, jedzie się około 10 minut dłużej. To wstyd dla miasta.

Jednym z pomysłów na rozwiązanie tej sytuacji jest wykorzystanie istniejącej
infrastruktury kolejowej. Z Dworca Głównego PKP na Ławicę jeździłby autobus
szynowy. Takie rozwiązanie odniosło sukces w Krakowie. Na lotnisko Balice
jeżdżą co 40 minut pociągi z centrum miasta.

W Poznaniu szynobus na lotnisko najpierw jechałby, jak pociągi do Szczecina.
Na wysokości Woli skręcałby na istniejącą bocznicę kolejową. Tory są ułożone
w rejonie ulicy Przelot koło Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych. Dalej
trzeba by położyć około 1800 metrów nowych szyn, gdzie dziś znajdują się
ogródki działkowe. Za nimi znajduje się już Port Lotniczy Ławica. Taki kurs
trwałby 8-10 minut.

Rozmowy w tej sprawie prowadzi miasto, samorząd i kolej. Najbardziej
zdecydowany jest Urząd Marszałkowski, który rzucił ten pomysł.

- To szansa dla miasta i lotniska - argumentuje Przemysław Smulski, członek
zarządu województwa wielkopolskiego, który w piątek rozmawiał na ten temat w
Warszawie z PKP.

Trochę mniej zdecydowane stanowisko ma poznański magistrat. Upoważniony do
rozmów na ten temat Henryk Spychalski, zastępca dyrektora Wydziału
Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, jest na urlopie i nie chce mówić o
żadnych szczegółach.

- Rozmowy trwają, ale za wcześnie na szczegóły - mówi krótko.

PKP Polskie Linie Kolejowe złożyły już wstępny projekt przebiegu linii. Jak
mogłoby wyglądać takie przedsięwzięcie? Na przykład samorząd wojewódzki daje
szynobusy do obsługiwania tej linii. Samorząd miejski mógłby wybudować
przystanek kolejowy na Ławicy i uregulować sprawy własnościowe (wykupy
gruntów na działkach). PKP zajęłyby się budową i remontem torów. Życzliwie
do projektu podchodzą Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne.

- Tory, z których korzystałby szynobus, biegną wzdłuż naszego zakładu, więc
nie będą nam przeszkadzać - mówi dyrektor Janusz Potocki. - Liczę na to, że
zostanie mi przedstawiony plan inwestycji. Sprawę potraktujemy bardzo
poważnie. Jeśli ten pomysł ma pomóc miastu, to z pewnością nie będziemy
utrudniać jego realizacji. Projekt dojazdu szynobusem bardzo podoba się
zarządzającym lotniskiem Ławica, którzy władzom wojewódzkim przedstawiły
plany rozwoju lotniska do roku 2015.

- Popieramy każdą ideę, która służy poprawie dojazdu i skomunikowania portu
z centrum miasta. Dlatego aktywnie bierzemy udział przy opracowywaniu planu
transportowego dla naszego województwa - zapewnia Hanna Surma, rzecznik
prasowy portu lotniczego Ławica.

- Jest to całkiem realny pomysł. Jeśli nie będziemy mieć szybkiego
połączenia z centrum miasta na Ławicę, to nie mamy co myśleć o rozwoju
lotniska w Poznaniu. Zlecamy właśnie studium wykonalności tego
przedsięwzięcia. Za kilka miesięcy będziemy znali szczegóły. Rozmowy z PKP
są daleko zaawansowane. Zrobimy wszystko, żeby ten pomysł zrealizować
wspólnie z miastem. - mówi Przemysław Smulski, członek zarządu województwa
wielkopolskiego.

Projekty studium wykonalności tego projektu będą gotowe za kilka miesięcy.
Jeśli z wyliczeń biznes okaże się opłacalny, to linia mogłaby ruszyć za dwa
lata. cyt, jmat

komentarz

Chcę torów na lotnisko

Cieszy mnie pomysł uruchomienia linii kolejowej z centrum Poznania na
lotnisko Ławica. Kibicuję nawet bardziej temu projektowi niż pomysłom na
poszerzenie ulicy Bukowskiej. Musimy stawiać na komunikację publiczną.
Zrozumieli to w Krakowie, gdzie nikt już nie jeździ taksówką na lotnisko w
Balicach.

Niestety, Poznań, jak zawsze, zostaje z tyłu. Choć przypomnę urzędnikom, że
w 1999 roku przyjęto politykę transportową. Ten dokument zakłada promocję
komunikacji zbiorowej, ale ładnie prezentuje się na papierze. Od tego czasu
nie oddano do użytku żadnej nowej linii tramwajowej, choć takie są
założenia. Nawet się temu nie dziwię, skoro urzędnicy z placu Kolegiackiego
dziś nie mają wiele do powiedzenia na temat wsparcia "projektu lotniczego".
Wierzę jednak, że to wina kampanii wyborczej i że kolejny prezydent,
ktokolwiek nim będzie, potraktuje temat poważnie. Słucham debat
prezydenckich uważnie i żaden z kandydatów nie mówi temu pomysłowi "nie". Po
wyborach będzie można ich rozliczyć ze składanych obietnic.

Nie ma sensu budować nowych torów dla kilku połączeń, jakie dziś obsługuje
Ławica. Ale ponoć mamy latać do Paryża, Rzymu czy Barcelony. Nie ma jednak
szans na sukces naszego lotniska bez sprawnego dojazdu. Zakorkowana Bukowska
skutecznie torpeduje atuty. A przypomnę, że cały czas liczymy się w walce o
Euro 2012. Taki szynobus z Ławicy do centrum miasta, i to jeszcze w 8 minut,
to już są standardy prawdziwie europejskie.





Temat: Warszawa i okolice (Mazowsze)
Nowy rok, nowe drogi
Konrad Majszyk 26-11-2007, ostatnia aktualizacja 26-11-2007 07:11
http://www.rp.pl/artykul/71939.html

W 2008 roku mają się rozpocząć budowy dwóch mostów i dwóch obwodnic – twierdzą miejscy i rządowi urzędnicy. Tylko z ratusza dostaną na drogi 1 miliard złotych
Gdyby drogowcy dotrzymali słowa, tak wyglądałaby w 2008 r. Warszawa
źródło: Rzeczpospolita

http://grafik.rp.pl/grafika/71939,91601,9.jpg

Na razie drogowcy ścigają się z zimą. Przed końcem roku chcą otworzyć dwie estakady: jeden z odbudowywanych wiaduktów na Wisłostradzie obok Lasku Bielańskiego (planowana data przełączenia ruchu – piątek) i bezkolizyjny przejazd Al. Jerozolimskimi nad Popularną (ruszymy tędy w grudniu – jeśli pozwoli pogoda).

To inwestycje na otarcie łez dla kierowców zmagających się z korkami na Puławskiej. Władze Warszawy obiecywały, że przed sylwestrem skończą remont obu jezdni między Racławicką i Domaniewską. Ale na przyszły rok zostaną dwa odcinki w stronę centrum: od Domaniewskiej do Woronicza i od Malczewskiego do Dolnej.

Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz jest już jednak myślami w nowym sezonie budowlanym. W tym tygodniu urzędnicy mają zaprezentować drogowe plany inwestycyjne na 2008 r. Szefowa Zarządu Dróg Miejskich Anna Piotrowska zapowiedziała, że tylko w przyszłym roku chce wydać na inwestycje rekordową kwotę 1 mld zł (470 mln zł w br.).

Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz obiecał, że w 2008 r. ruszy budowa dwóch mostów: Północnego między Wisłostradą i Modlińską oraz Krasińskiego łączącego pl. Wilsona z Budowlaną po praskiej stronie. Urzędnicy ZDM przyznają, że w tej sprawie ratusz wywiera gigantyczną presję.

– Jeśli nie przeprowadzę sprawnie tych inwestycji, to chyba będę musiał szukać nowej pracy – mówi naczelnik Wydziału Mostowego w ZDM Andrzej Marecki. – W marcu powinniśmy mieć gotowe projekty. Chcemy wprowadzić wykonawców na budowy w 2008 roku, ale nie będzie to łatwe.

Tymczasem politycy składają kolejne – niekoniecznie realne – obietnice. Pod koniec przyszłego roku ma ruszyć budowa praskiego odcinka obwodnicy Śródmieścia: między rondem Wiatraczna i ul. Zabraniecką. Wojciechowicz chce też rozpocząć prace przy budowie ul. Nowolazurowej – łącznika między Trasą AK i Al. Jerozolimskimi. Dla obu inwestycji dobiegają końca prace projektowe.

Listę planowanych na przyszły rok miejskich inwestycji pokazujemy na mapce obok. Co się stanie, jeśli wszystkie ruszą jednocześnie? Korki będą tak duże, że najszybciej będzie się jeździło po mieście rowerem. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas podkreśla jednak, że zaniedbania są gigantyczne, a dłużej już czekać nie można.

Ambitne plany wobec Warszawy ma Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na razie ta rządowa instytucja jest wyłącznie obiektem krytyki. We wrześniu członkowie Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji ośmieszyli GDDKiA happeningiem: wbili pierwszą łopatę pod budowę przedłużenia Trasy AK, a następnie wmurowali kamień węgielny z wycinkami prasowymi o nierealnych obietnicach dotyczących tej inwestycji. Od lat GDDKiA zapowiadała, że do 2007 roku doprowadzi do Warszawy autostradę A2, a ruch po mieście rozprowadzi pierścieniem dróg ekspresowych. Budowy nawet nie rozpoczęto.

– Jeśli w tym roku znowu prace nie ruszą, będziemy uroczyście obchodzili rocznicę wirtualnego wbicia łopaty – zapowiada Wojciech Tumasz z SISKOM.

Szef GDDKiA na Mazowszu Wojciech Dąbrowski obiecał w piątek „Rz”, że budowa Trasy AK przez Bemowo zacznie się na pewno. Na razie GDDKiA unieważniła przetarg na jej budowę z powodu przekroczenia o 400 mln zł kosztorysu. Najtańsze konsorcjum zażądało 2,1 mld zł. W tym tygodniu ma się odbyć w tej sprawie arbitraż przed Urzędem Zamówień Publicznych.

Dąbrowski może się spodziewać dużej presji. W ostatni poniedziałek nowy minister infrastruktury Cezary Grabarczyk z powodu korków – głównie w Warszawie – jechał do swojego resortu z Piotrkowa Trybunalskiego trzy godziny. Tego samego dnia rzeczniczka Grabarczyka zapewniła nas, że budowa stołecznej obwodnicy będzie jednym z priorytetów inwestycyjnych resortu.

W rozmowie z „Rz” Dąbrowski obiecał rozpoczęcie w 2008 roku budowy dwóch innych tras: fragmentu południowej obwodnicy między Puławską i lotniskiem Okęcie wraz z łącznikiem z ul. Marynarską oraz trasy Salomea – Wolica, czyli nowej wylotówki na Kraków (na razie nie ma nawet wykupionych wszystkich gruntów).

Budowa obwodnicy przez GDDKiA ma zostać objęta upraszczającą procedury specjalną ustawą o Euro 2012. Władze Warszawy ubiegają się o to, żeby w ten sam sposób ZDM mógł prowadzić swoje kluczowe inwestycje, np. budowę praskiej obwodnicy.

To plan maksymalny, ale praktycznie niemożliwy do realizacji. W stolicy kuleje przygotowanie inwestycji – wykup gruntów, uzyskanie decyzji lokalizacyjnych i środowiskowych oraz pozwoleń na budowę trwa latami, a przeciwnicy inwestycji za pomocą kruczków prawnych ośmieszają urzędników. Powyżej przedstawiamy koszty przewidywane w budżecie. Często te wyliczenia mają niewiele wspólnego z rzeczywistością – np. według twórców budżetu miasta Trasa Mostu Północnego będzie kosztowała 543 mln zł, podczas gdy kosztorys wykonany przez projektanta to prawie 1,3 mld zł.

Źródło : Rzeczpospolita



Temat: Średnicówka (DTŚ-ka) raz jeszcze - porównanie wariantów

Właśnie dlaczego przykład jest nieporównywalny. Podobnie jak Gliwice Rzeszów "walczy" z tranzytem przez miasto (... etc.)
Rzeszów jest TOTALNIE nieporównywalny.
1. Rzeszów to stolica regionu, nieotoczona żadnymi większymi ośrodkami miejskimi.
2. Kto był w Rzeszowie wie, jak wyglądają w nim ulice. W Gliwicach do 89' praktycznie nie wybudowano żadnej nowej drogi, żadnej drogi nie poszerzono. Jak wygląda sytuacja w Rzeszowie wystarczy porównać - http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc ... =3&scale=6. Układ drogowy Rzeszowa jest oparty na trasach dwujezdniowych.
3. Układ obwodnicowy Rzeszowa w 70% już istnieje i jest tak czytelny i logiczny, że rzeczą naturalną jest jego skończenie i oparcie na nim całej komunikacji wewnątrz ringu - tym bardziej, że, jak już pisałem, trasy w Rzeszowie są w dużej mierze "nowe" (czyli tyczone po 45')
4. Sam piszesz, że Rzeszów po wojnie miał 27tys. mieszkańców - to pokazuje, kiedy Rzeszów był budowany.

I kolejna sprawa - cały czas piszesz o DTŚ praktycznie pomijająć zastany układ autostradowo-ekspresowy - a w przypadku DTŚ do takiego należy również zaliczyć A1. Gliwice mają zapewnioną obwodnicę autostradową w każdym kierunku tranzytu - nawet bez budowy obwodnicy zachodniej. To ona skróci dojazd do KSSE z południa, a tak alternatywa A1-DK88 w porwónaniu do DTŚ jest na tyle oczywista, że nie ma żadnych problemów, by tam poprowadzić tranzyt. Na upartego można a nawet powinno się wprowadzić zakaz jazdy ruchu ciężkiego po DTŚ wewnątrz ringu (lub tylko na odcinku ścisłego centrum, np w tunelu, by przerwać ciągłość) i sprawa załatwiona.


Wariant popierany przez UM, stwarza możliwości tranzytu i to dla ruchu cięzkiego, poprzez podłączenie drogi do węzłów A1 (A4) i DK88. DTŚ-ka jako krótszy wariant trasy do wielu miast GOP i dalej , będzie lepszą aternatywą dla firm transportowychczegoś nie rozumiem. W końcu popierasz wariant obwodnicowy (by tranzyt biegł obwodnicą). To samo w sobie zaprzecza temu, co napisałeś wcześniej (DTŚ nie ma przejąć tranzytu). Sam potwierdzasz, że DTŚ jako obwodnica nie jest DTŚ


Nie chodzi DTŚ w śladzie DK-88, ale jak pisałem od południa i zach miasta po terenie niezabudowanym (przynajmniej osiedlami mieszk.) - co jest zgodne z postulatami wielu grup mieszkańców. Dodatkowo DTŚ-ka zalatwiłaby rozprowadzenie ruchu do węzłów A4/A1 poza centrum.
A korzyśći ekonomiczne - można policzyć lub wzorować się na tym co osiągnęły inne miasta dzięki temu.
Nie rozumiem, jak "DTŚ-ka zalatwiłaby rozprowadzenie ruchu do węzłów A4/A1 poza centrum.". A tereny inwestycyjne i tak zostaną "załatwione" przez obwodnicę.


To nie droga średnicowa w rozumieniu odcinka G2 DTŚ-ki lecz stary przebieg (kolizyjny) drogi A4 Kraków - Przemyśl. Absurdem jest moim zdaniem, fundowanie sobie w Gliwicach drogi przez centrum, czyli rozwiązania, od którego dawno się odchodzi na rzecz obwodnicyAbsurdem jest porównywanie układu drogowego miasta, w którego śródmieściu po 45' roku nie wybudowano ani nie zmodernizowano żadnej drogi, do miast, których układ drogowy praktycznie wytyczono po 45'


Właśnie tym sposobem centrum będzie dostępne ale tylko na mapach (lub w godzinach małego ruchu np nocnych). Ze wzgledu na mniejszą przepustowość centrum miasta, efektywne rozwiazania komunikacyjne mają na celu ograniczenia ruchu w jego obszarze tzn. taką organizację, aby ważne obiekty byłby dostępne jadąc od strony zewnętrznej (do obwodnicy), nie powodując konieczności przejazdu przez ścisłe centrum. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest dojazd do Politechniki od strony Sośnicy (od hipotetycznej obwodnicy) niż przepychanie się z DTŚki ul. Konarskiego - Kłodnicką - Strzody - Akademicka lub Dworcową - Akademicką. radzę postudiować planowany układ drogowy miasta. Piszesz, jakbyś doskonale wiedział, którędy kto gdzie będzie jeździł. A ja nie potrafię pojąć, dlaczego dojeżdżający do politechniki od strony Sośnicy mieliby wybrać Konarskiego i jazdę przez całe centrum (z Konraskiego do większości wydziałów nie da się dojechać pomijając Dworcową) niż spokojnie zjechać na Obwodnicę Centrum i dojechać Akademicką. Jak zastanowisz się nie czego się obawiasz, tylko jak sam byś jechał z punktu A do punktu B, to wyjdzie, że z węzłów w centrum korzystasz tylko i wyłącznie jeśli centrum jest destynacją.

A zupelnym absurdem jest doprowadzanie dużego potoku pojazdów do centrum (dokładnie do weżłów DTŚ-ki w centrum) w ogole nie biorąc pod uwagę, jak te pojazdy przejadą dalej przez istniejące małoprzepustowe ulice miejskie.j/w. Kiedyś robiłem tu analizę, skąd dokąd z wykorzystaniem których węzłów bym jechał. I węzły w centrum po prostu nie są wykorzystywane dla kierunków z innych dzielnic na Trynek, Sikornik, Waryńskiego, Łabędy, Kopernika. Jedynie w części na Zatorze, które jednak w większości będzie obsługiwane przez węzły z Obwodnicą Centrum oraz Śliwki


a nasze władze mogąc mieć "za darmo" obwodnicę, potwierdzają bezkrytycznie koncepcję opracowaną przez DTŚ SA, która przecież nie jest powołana po to aby reprezentować interesy Gliwic.[/color]Państwo wyraźnie pokazało, jak "za darmo" możemy mieć obwodnicę, gdy odmówiło dofinansowania jej budowy z powodu dublowania się z A4.



Temat: Nauki przedmałżeĹ"skie i poradnie.
Warsztaty Komunikacji Małżeńskiej odbywają się:

1. w parafii św. Jana Kantego, ul. Jabłonkowska 18, Bronowice Nowe
(os. Widok) w Krakowie, biblioteka parafialna

a/ w każdą drugą sobotę miesiąca w godz. 9:00 – 15:00

cykl „Rozmawiajmy” – kolejne sesje 09.12.2006, 13.01.2007, 10.02.2007,
10.03.2007, 14.04.2007, 12.05.2007, 09.06.2007, 14.07.2007,
11.08.2007, 08.09.2007, 13.10.2007, 10.11.2007, 08.12.2007.

b/ w każdą trzecią sobotę miesiąca w godz. 9:00 – 15:00

sesja 1 „Poznajmy się lepiej”;
sesja 2 „Porozmawiajmy o naszych uczuciach”;
sesja 3 „Rozwiążmy ten konflikt”;
sesja 4 „Mowa ciała”;
sesja 5 „My jako rodzice”.

Zapisy w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie, poniedziałek - piątek w godzinach od 9:00 do 13: 00 oraz dodatkowo we wtorek i czwartek od 15:30 do 18:00; tel. 0/*/12/628-81-49 lub 0/*/12/628-81-50.

2. w Domu Rekolekcyjnym w Radoczy k/Wadowic, Radocza 315;

raz w miesiacu w wyznaczoną sobotę, w godz. 8:45 – 15:00;

sesje 1 i 2 (prowadzimy zmiennie);

Zapisy tel.: 0/*/33/873-22-63 w. 10 lub w. 14 – środa w godz. 20:00 – 21:00;
(Dom Stowarzyszenia Rodzin Katolickich „Wspólnota Poranka”, Radocza 315/5)

3. w Domu św. Karola w Niepołomicach, parafia Dziesięciutysięcy Męczenników,
ul. Piękna 2;

w trzecią sobotę miesiąca w godz. 9:00 – 15:00;

- sesje 1 i 2 (prowadzimy zamiennie);

- termin ustalamy w miarę potrzeb.

Zapisy w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie, poniedziałek - piątek w godzinach od 9:00 do 13: 00 oraz dodatkowo we wtorek i czwartek od 15:30 do 18:00, tel.: 0/*/12/628-81-49 lub 0/*/12/628-81-50.

Udział w Warsztatach Komunikacji Małżeńskiej zastępuje dwie rozmowy
dla narzeczonych w Katolickiej Poradni Życia Rodzinneg

NAUKA metod NATURALNEGO
PLANOWANIA RODZINY (NPR)
w Archidiecezji Krakowskiej
Dlaczego NPR?

Kursy NPR dla narzeczonych i małżeństw

Indywidualna Nauka Metod Naturalnego Planowania Rodziny i poradnictwo

Kursy NPR dla narzeczonych i małżeństw odbywaja sie w:

1. Kraków, parafia św. Jana Kantego, Bronowice Nowe
(ul. Jabłonkowska 18), biblioteka parafialna,
w każdą ostatnią sobotę miesiąca,
rozpoczęcie godz. 9.00, zakończenie około godz. 16.00.

Zgłoszenia dokonujemy telefonicznie:

- w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie,
od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-13.00,
wtorek i czwartek w godz. 15.30-18.00,
tel. 0/*/12/628-81-49, 0/*/12/628-81-50.

2. Kraków, parafia św. Maksymiliana Marii Kolbe, Mistrzejowice
(os. Tysiąclecia 86), Dom parafialny, sala przy Dolnym Kościele,
w każdą trzecią niedzielę miesiąca,
rozpoczęcie godz. 9.00, zakończenie około godz. 16.00.

Zgłoszenia dokonujemy telefonicznie:

- w Wydziale Duszpasterstwa Rodzinw Krakowie,
od poniedziałku do piątku, 9.00-13.00,
wtorek i czwartek, 15.30-18.00,
tel. 0/*/12/628-81-49 lub 628-81-50,

- u prowadzących: Państwo Barbara i Paweł Figlewiczowie,
tel. 0509 40 40 14, w godz. od 20.00-21.00.

3. Dobczyce, parafia MB Wspomożenia Wiernych,
(ul. Kościelna 1), salka katechetyczna obok biblioteki parafialnej,
w pierwszą niedzielę miesiąca (z wyjątkiem miesięcy: XI, XII, I, II, III)
Msza św. w kościele parafialnym o 8.30,
rozpoczęcie kursu o godzinie 9.30, zakończenie około godz.16.00.

Zgłoszenia dokonujemy telefonicznie:

- w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie,
od poniedziałku do piątku, 9.00-13.00,
wtorek i czwartek, 15.30-18.00,
tel. 0/*/12/628-81-49 lub 628-81-50,

- w Katolickiej Poradni Życia Rodzinnego w Dobczycach,
w godzinach otwarcia;

- u prowadzących: Państwo Barbara i Paweł Figlewiczowie,
tel. 0509 40 40 14 w godz. od 20.00-21.00.

4. Ludźmierz, parafia Wniebowzięcia NMP,
(ul. Tetmajera 67b), Dom Pielgrzyma,
w każdą czwartą sobotę miesiąca w Katolickiej Poradni Życia Rodzinnego,
rozpoczęcie godz. 9.00, zakończenie około godz. 16.00

Zgłoszenia telefonicznie lub osobiście:

- w kancelarii parafialnej od poniedziałku do piątku,
w godz. 8.30-12.00, tel. 0/*/18/26-55-527.

5. Niepołomice, parafia Dziesięciu Tysięcy Męczenników,
(ul. Piękna 2), Dom św. Karola,
w każdą trzecią niedzielę miesiąca (z wyjątkiem miesięcy: XII, I, VII)
Msza św. w kościele parafialnym o 8.30,
rozpoczęcie kursu o godzinie 9.30, zakończenie około godz.16.00.

Zgłoszenia dokonujemy telefonicznie:

- w Wydziale Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie,
od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-13.00,
wtorek i czwartek w godz. 15.30-18.00,
tel. 0/*/12/628-81-49, 0/*/12/628-81-50.

Uwaga! Udział w kursie NPR zastępuje dwie rozmowy dla narzeczonych w Katolickiej Poradni Życia Rodzinnego.

Indywidualna Nauka Metod Naturalnego Planowania Rodziny i poradnictwo

w Katolickiej Specjalistycznej Poradni Życia Rodzinnego przy Bazylice Mariackiej w Krakowie.

wtorek godz. 16:30 - 18:30
środa godz. 15:00 - 17:00
czwartek godz. 13:00 - 15:00

Proszę bardzo:)
Zastepują dwa spotkania w poradni.




Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 37 wypowiedzi • 1, 2